-
Continue reading →: GalaretkowateGalaretkowate. Grudkowate. Z cellulitem. Jędrne. Z żylakami. Bez żylaków. Ogorzałe. Strzaskane na głęboki brąz. Białe jak córka młynarza. Muśnięte słońcem. Spieczone, ze schodzącą skórą. Oliwkowe. Różowe. Opalone tylko na nosie i na barkach. Proste. Krzywe. Przygarbione, a czasem zwyczajnie garbate. Z jednym barkiem wyżej. Zgrabne jak modelka. Niezgrabne wcale, ani…
-
Continue reading →: Jestem na InstagramieTen nagłówek ciągle brzmi dla mnie nieprawdopodobnie. Nie dowierzam sobie. Myślałam, że to się nigdy nie wydarzy, że przeżyję życie bez Instagram, ale dociśnięta przez własną, osobistą siostrę na ostatnim spotkaniu rodzinnym, oraz dzięki namowom koleżanek ze studiów podyplomowych, wreszcie się przełamałam. W trosce o siebie, o swoje dobre samopoczucie…
-
Continue reading →: Przed wyjazdem na urlopPakowanie, załatwianie, jakieś zakupy na ostatnią chwilę – to wszystko jest nieodłącznie związane z przygotowaniami do wyjazdu. Dla mnie jednak ważne jest też to, co będzie potem, po powrocie. Czasami lubię mieć na uwadze siebie z przyszłości. Zdarza mi się wpaść na pomysł, aby zrobić coś, za co będę wdzięczna…
-
Continue reading →: Dojadam po kotach ;)Od jakiegoś czasu próbujemy z kotami (to znaczy, ja szykuję, one jedzą) diety BARF, czyli diety opartej na surowym mięsie. Głównie dlatego, że kocia karma przestała wchodzić tak dobrze, jak kiedyś. Po ostatniej wizycie opiekunki, która miała miejsce podczas mojego niedawnego wyjazdu służbowego oraz przeprowadzonej przez nią rutynowej inspekcji kuwet,…
-
Continue reading →: Co to jest stan flow i na co to komu potrzebne?Kilka lat temu wpadłam w szał. Do tego szału doprowadziły mnie nastepujące etapy: Okres szału właściwego trwał kilka tygodni i na szczęście się skończył, bo w przeciwnym razie padłabym z wycieńczenia albo zapełniłabym szczelnie powierzchnię mojego mieszkania mniej lub bardziej udanymi malowidłami – ewentualnie obydwie te opcje jednocześnie. Mój dzień…
-
Continue reading →: Czy czterdziestolatek jest stojącym nad grobem, zgrzybiałym starcem?Kiedy byłam dzieckiem, każdy człowiek starszy ode mnie budził mój respekt. Starsi koledzy, nawet jeśli starsi tylko o rok, wydawali mi się taaaacy mądrzy. Ósmoklasiści sprawiali wrażenie bardzo wysokich. Młodzież w wieku licealnym była praktycznie dorosła. Ludzie na studiach byli osobami dojrzałymi, po trzydziestce to już nawet bardzo dojrzałymi, a…
-
Continue reading →: Układanie kamieniPamiętacie coś takiego, jak wróżenie z książek? Sprawdziłam i fachowo nazywa się to bibliomancją. W skrócie polega to na tym, że otwiera się wybraną książkę na dowolnej stronie, palcem lub jakimś innym wskaźnikiem wybiera się tekst bez patrzenia, a następnie wróżbita (lub inny człowiek, prawdopodobnie z nadmiarem wolnego czasu, jak…
-
Continue reading →: PolowanieDzikie galopy. Tupanie. W zasadzie momentami wręcz łomot. Odgłosy pazurów na podłodze. (koty wcale nie zawsze są takie cichutkie) Skoki. Gonitwy. Przyczajenie. Obserwacja… WTEM! Szalony pościg! Tłok, syczenie! Odpychanie się wzajemne. Łapoczyny! Przepychanki! Znowu gonitwy. Po kanapach, po drapakach, po kocich półkach. Podłoga to lawa! Jakieś naczynie się zakołysało, ale…
-
Continue reading →: Idzie oszalećPrzez uchylone okno sypialni wdziera się do środka natrętny terkot. TRRRRRRR!! Trafia prosto do mojego mózgu. Nie lubię tak nagle się budzić. Siadam na łóżku, przestraszony kot podskakuje i też siada obok, potargany, patrząc na mnie rozespanym wzrokiem. Patrzę na budzik. Szósta trzydzieści trzy. Słownie. Nie jest to jakoś bardzo…
-
Continue reading →: Gorgonzola z kiszonym ogórkiemNie pamiętam, jak to się stało. Gdzie, kiedy i w jakich okolicznościach? To należy do mroków przeszłości. A podobno trzeba żyć chwilą. I teraz nadeszła chwila, która powraca co jakiś czas – chwila na kanapkę z gorgonzolą i kiszonym. Dzisiaj akurat na grahamce. Przełamanie konwenansów? Mezalians? Świętokradztwo? Kuchnia fusion, która…






