-
Continue reading →: Wszystko przegrałam :)Jak w tytule. Grałam sześć partii w ciągu dwóch dni, w sumie spędziłam kilka ładnych godzin przy szachownicy. Kiedyś mnie bardziej bolały plecy, teraz jest lepiej, odkąd pamiętam, żeby co jakiś czas się prostować i przyjmować do gry bardziej cywilizowane pozycje. Siódmej partii (szóstej w kolejności rozgrywania) nie zagrałam, ponieważ…
-
Continue reading →: SkwarNiestety, lepszej jakości znowu nie mogłam znaleźć, ale to dla mnie taki klasyk, że muszę co jakiś czas obejrzeć ten fragmencik 🙂 Taki upał, jak dziś, chyba najgorzej się spędza w betonowej miejskiej dżungli. Co prawda, część dnia przesiedziałam w zamkniętym pomieszczeniu (turniej szachowy), ale konfrontacja z sytuacją na ulicy…
-
Continue reading →: Zawsze gdzieś świeci słońceKilka lat temu zdarzył się taki okres w moim życiu, że bardzo często latałam samolotami w związku z pracą i kolejnymi studiami. Było to oczywiście pod wieloma względami ekscytujące, było też stresujące i wykańczające (zdarzało mi się lecieć rano do Włoch czy Niderlandów tylko po to, by wieczorem przylecieć z…
-
Continue reading →: Codziennik :)Miał być niecodziennik, ale ostatnio wychodzi mi bardziej codziennik! To na pewno po części zasługa urlopu, wakacji, czasu tylko dla mnie… Ale chyba też trochę tego, że ja po prostu bardzo lubię pisać i mam poczucie, że to jest coś, czego ostatnio mi w życiu bardzo brakowało. Rzuciłam się na…
-
Continue reading →: Pan z małego, białego domkuUwielbiam kupować rzeczy online. Oszczędza mi to mnóstwo czasu i uciążliwego chodzenia po sklepach, w tłumach, hałasie itp. Mam szczęście, że nieopodal domu, przy prywatnym parkingu strzeżonym mam wszystkie paczkomaty świata 🙂 Dwa z nich znajdują się na terenie parkingu. Niby nic niezwyczajnego, ale przy wejściu na parking stoi mały,…
-
Continue reading →: StosikWędruję sobie dzisiaj chodnikiem w zamyśleniu, gdy nagle, znienacka, bez zapowiedzi moim oczom ukazuje się księgarnia! Staję. Myślę. Wejść czy nie wejść? Dawno nie byłam. Wygodniej pobuszować w internecie, ceny pewnie też lepsze. Wejść czy nie wejść? W domu mam stosy książek w kolejkach. Obiecywałam sobie, że najpierw zacznę pracować…
-
Continue reading →: Kobieta zorganizowanaCo jakiś czas dopada mnie chęć porządków, odgruzowywania, wyrzucania, przestawiania i reorganizacji. Początek urlopu został uhonorowany wizytą moich zaufanych fachowców, którzy przez pół soboty wiercili, stukali, pukali, aż dwie ściany zmieniły się nie do poznania – w koci raj/mikrogalerię sztuki domowej, a w trzech pomieszczeniach rozbłysło nowe oświetlenie. Te zmiany…
-
Continue reading →: Wakacyjny blues vol.4, czyli co to jest odpoczynek?W życiu (i w pracy, również tej jako coach) jedną z moich największych radości jest obcowanie z drugim człowiekiem. Lubię ludzi i lubię z nimi rozmawiać. Ostatnio podczas sesji Klientka zadała pytanie, które aż musiałam sobie zanotować (tak, mam zawsze pod ręką zeszyt): – No bo co to w ogóle…
-
Continue reading →: Blog na wolności, wolność na bloguPisałam ostatnio tutaj, jaką mam przyjemność z czytania blogów, nurkowania w Wasze historie, przeżycia, przemyślenia… Że tyle jest osób, które fantastycznie piszą. W postrzeganiu ludzkości bardzo mnie to podbudowuje, a zarazem inspiruje. Słowa przeczytane na innych blogach oraz to, co z sobą niosą, zostają ze mną i towarzyszą mi w…
-
Continue reading →: BumelujęNic wielkiego nie robię. Poczytam, obejrzę, przewrócę się z boku na bok. Pogadam przez telefon, odpiszę na esemesa. Podgrzeję coś do jedzenia (jak ja uwielbiam mieć zrobiony obiad, to się nadaje na osobny wpis!), napiję się wody, kawy, herbaty… Ziewnę. Pogapię w okno. Nawet nie sięgnęłam po robótkę. Pozwalam myślom płynąć…






