Zawsze gdzieś świeci słońce

Kilka lat temu zdarzył się taki okres w moim życiu, że bardzo często latałam samolotami w związku z pracą i kolejnymi studiami. Było to oczywiście pod wieloma względami ekscytujące, było też stresujące i wykańczające (zdarzało mi się lecieć rano do Włoch czy Niderlandów tylko po to, by wieczorem przylecieć z powrotem). Szaleństwo, ale wtedy wydawało mi się, że to jest to. Karuzela się kręciła i bardzo mnie to cieszyło. Wspominam ten czas z sympatią, ale też z zadowoleniem, że już należy do przeszłości 🙂

Dzisiaj jest inaczej, ale ten wpis nie ma być o tym, ale o słońcu i chmurach.

Nigdy nie bałam się latania, zdarzało mi się podczas turbulencji czy startu trzymać za rękę obcą osobę, aby dodać jej otuchy. Lubię ten moment, kiedy samolot wzbija się w powietrze, ale udawało mi się czasami go przespać.

Bywa, że niebo zasnute jest chmurami tak gęsto, że wydają się one tworzyć nieprzeniknioną warstwę. Wydaje się wtedy, że słońca nie ma. Start w taki dzień zawsze był wspaniałym przeżyciem, które doprowadziło mnie do przełomowego odkrycia w sposobie patrzenia na świat.

Samolot, który startuje pod zachmurzonym niebem, w pewnym momencie dociera do warstwy chmur, wlatuje w środek i w zależności od jej grubości, leci sobie przez nią trochę jak w wacie cukrowej. A potem zawsze, ale to zawsze w pewnym momencie dociera nad chmury, a tam jest już tylko słońce. Biała warstwa pozostaje na dole, wygląda jak baranki, wata, białe morze, pustynia – zależy od dnia. Powyżej widać czyste niebo i słońce.

Po jednym z takich wyjść w czyste niebo myślałam o tym, jak człowiek sobie drepcze pod tymi chmurami, w półmroku wręcz, przygnębiony i smutny, i wydaje mu się, że słońce zniknęło na zawsze. Bo prawdą jest, że nie da się go dostrzec przez te grubaśne, ciężkie, aż granatowe niekiedy chmury. Ale to słońce zawsze jest. W największej ulewie, gradobiciu, ponad ołowianymi, sinymi kłębami o pełnych brzuchach, szorującymi nisko nad linią horyzontu – gdzieś tam jest słońce.

Dobrze o tym pamiętać, chociaż nie zawsze jest to proste. Ponad dziesiątkami naszych problemów, tych małych i dużych, niepowodzeń, przeciwności losu, niemiłych niespodzianek, ponad awarią samochodu, dziurą w zębie, zepsutym mlekiem, zawalonym terminem, mandatem, pociągiem, który uciekł – zawsze gdzieś tam jest słońce. Najwyżej trzeba trochę poczekać, aby niebo się przetarło 🙂

Słonecznego dnia,

A.

16 odpowiedzi na “Zawsze gdzieś świeci słońce”

  1. Awatar jotka
    jotka

    Bardzo ciekawe refleksje, ja późno pierwszy raz leciałam samolotem, ale o dziwo zniosłam dobrze i gdyby nie te wszystkie około lotniskowe problemy, może robiłabym to częściej.

    Tak, zapominamy o tym słońcu, przecież wystarczy dziura w chmurach, a już dzień weselszy:-)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      Tak, lotnisko potrafi obrzydzić każdą podróż!
      Uwielbiam te widoki, kiedy promienie słońca przedzierają się snopami światła na ziemię, jest w tym dla mnie magia natury 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      Polubienie

  2. Awatar PKanalia

    to może być fascynujące doświadczenie: wsiąść w samolot i wciąż lecieć na zachód, gonić uciekające Słońce… p.jzns 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      I tak w kółko 🙂 Albo uciekać przed nowym dniem!! Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

  3. Awatar salmiaki

    Będę się trzymać tej refleksji o słońcu w pochmurne dni!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      Cieszę się, mi to czasami bardzo pomaga 🙂 Pozdrowienia 🙂

      Polubione przez 1 osoba

  4. Awatar Milion Myśli
    Milion Myśli

    A ja się boję wsiąść do samolotu, który ma lecieć; mam lęk przestrzeni i jak pomyślę, że zaraz będzie on w tak ogromnej przestrzeni, to po prostu nie mogę – wiem, to nie jest racjonalny strach, ale fobia to fobia

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      Rozumiem, to może być paraliżujące, ta myśl, że człowiek siedzi w blaszanej puszce, która w magiczny sposób unosi się na wysokości kilku kilometrów. To nawet brzmi troszkę absurdalnie. Że też człowiek wymyślił coś takiego!
      Uważam, że coś można robić, a czegoś nie i to też jest w porządku! Ja na przykład nie mam prawa jazdy. Może kiedyś zrobię, ale na razie nie – i to jest okej 🙂 Pozdrawiam ciepło i dziękuję, że tu zajrzałaś 🙂

      Polubienie

  5. Awatar Celt Peadar

    Bardzo obrazowo przypomniałaś mi tym postem, jak cztery razy leciałem do Stanów i z powrotem 🙂 Chętnie wsiadłbym do samolotu znowu, do USA czy gdziekolwiek 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      Dziękuję za odwiedziny! Życzę Ci wielu podniebnych podróży, bo chyba je bardzo lubisz 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

      Polubione przez 1 osoba

      1. Awatar Celt Peadar

        Dziękuję bardzo! Lubić lubię ogólnie, chociaż te cztery dotychczasowe to były bardziej z konieczności zdrowotnej 😉

        Polubienie

      2. Awatar Agnieszka

        Oby były też te dla przyjemności 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      3. Awatar Celt Peadar

        Mam nadzieję, że będą 😉

        Polubione przez 1 osoba

  6. Awatar Mo.

    To prawda, słońce swieci nam zawsze tylko są dni, że przysłaniają je chmury. I czasem żeby je dostrzec trzeba stanąć na palcach…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Awatar Agnieszka

      Tak, i wyciągnąć szyję 🙂

      Polubienie

  7. Awatar Wszystko przegrałam :) – Niecodziennik

    […] no i na szczęście obydwa mają to do siebie, że prędzej lub później mijają i zawsze potem świeci słońce […]

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Milion Myśli Anuluj pisanie odpowiedzi

Archiwum:

Cześć, mam na imię

Agnieszka :)

Lubię zatrzymać się na chwilę, by spojrzeć na życie z wdzięcznością i spokojem. Wierzę, że każdy dzień niesie ze sobą coś wartościowego.

Na tym blogu dzielę się swoimi przemyśleniami o tym, co mnie otacza, czego doświadczamy, a także o rozwoju i zrozumieniu siebie. Staram się żyć coraz bardziej świadomie, uważnie i z miłością – do siebie i świata. 

Jeśli masz ochotę, zapraszam Cię do wspólnej podróży. Zachęcam do dzielenia się wrażeniami w komentarzach i mailach.

A jeżeli czujesz, że chcesz ze mną pracować, zapraszam do kontaktu 🙂

Bądźmy w kontakcie!